Wyświetl pojedynczy post
RAF
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#780
Stary 12.04.2011, 16:02
funkykoval napisał(a):Wyświetl post
TU -154 M nie podchodził w dniu 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku do lądowania, na wysokości decyzyjnej 100 metrów dowódca załogi podał rozkaz - odchodzimy.

Tyle w temacie pasterzu.......
Jezeli nie podchodzil do ladowania to po co wysunal podwozie? I w stenogramach wyraznie pisze jak stewardesa mowi do Protasiuka ze poklad jest gotowy do ladowania.

8:30:01,4 – nawigator – ILS niestety nie mamy. Kurs lądowania 2-5-9 ustawiony. ARK mamy przygotowane, 310/640, nastrojone. Piątka, szóstka, automat ciągu.

8:32:55,8 – dowódca statku powietrznego – Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia, odchodzimy w automacie.

8:35:11,3 – stewardessa – Dowódco, pokład gotowy do lądowania.

8:39:22 - nawigator – Podwozie.
8:39:22,4 - inżynier pokładowy - „Wypuszczone”.

To jak kolego funkykoval, ladowali czy nie?

I zauwaz jeszcze ze oni nie otrzymali zgody na ladowanie o czym wspomina sam Protasiuk. Otrzymali zgode na zejscie do 100 metrow. Jakby zobaczyli ziemie otrzymaliby zgode, jezeli nie mieli odejsc na drugi krag. Zauwaz dalej, ze dowodca Jaka 40 wyladowal rowniez bez otrzymania tej zgody. Obecnie toczy sie sledztwo w tej sprawie a pasazerowie tego samolotu maja status pokrzywdzonych.
Ostatnio edytowane przez RAF : 12.04.2011 o godz. 16:18.
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
Odpowiedz cytując