|
Dajcie Mu spokój.
Jedna sprawa to, że to nadal gracz Wisły i sprawa nie jest w takiej fazie żeby go już można było jednoznacznie kasować.
Druga sprawa to kontekst - ogólny syf w polskiej piłce i moim zdaniem jakby ktoś się chciał za to na serio wziąć to do Wrocka trafiłoby nie 300 tylko 1300 albo i więcej osób (jak ktoś lubi historie na ten temat to polecam choćby ostatni nr miesięcznika futbol i wywiad z Piotrem Soczyńskim - kilkadziesiąt ogólnie znanych nazwisk ludzi usyfionych w latach 80/90, a działających w piłce także dużo później - choćby np. Drzymała).
A trzecia - rozumiem, że każdy z kasujących Łobo za wiadomą sprawę ma prawo po Nim jechać bo jest 100% correct?
Cupiał zadecyduje, a nam guzik do tego... oczywiście moim zdaniem.
|