Mnie śmieszy jedna rzecz. W przypadku oskarżonych nie podaje sie pełnego nazwiska tylko pierwszą litere, żeby opinia publiczna nie wiedziała jednoznacznie o kogo chodzi. To po grzybka dodaje się, że to piłkarz Wisły Kraków (oczywiście wiem, że chodzi o medialność i jak najgłośniejsze nagłośnienie sprawy), ale czy wtedy nie podawanie pełnego nazwiska nie mija się z celem? Czy podawanie miejsca zatrudnienia nie jest również naruszeniem prywatności Wojciecha Ł.
