Gwiaździsty napisał(a):

|
Brakiem szczęścia to zazwyczaj się usprawiedliwiają nieudacznicy. Więc skończ .....ić skoro nie rozumiesz, że poprzez błędy taktyczne oddane zostało pole kieleckim kopaczom i zamiast prowadzić taką grę jak dotychczas, Wisła tylko się broniła. Zazwyczaj gra się wtedy daleko od własnego pola karnego. Dobre zespoły tak robią. Tylko mają wykonawców na boisku a nie już z niego ściągniętych na ławce.
|
Problem w ostatnim meczu nie polegał na zmianach, tylko na tym, że zarówno w końcówce meczu, jak i długimi momentami przez całe spotkanie Wisła oddawała inicjatywę Koronie, bez względu na to, którzy zawodnicy byli na boisku. Z Genkowem i Meliksonem było tak samo słabo pod tym względem, jak bez nich. W końcu niewykorzystane sytuacje i brak inicjatywy się zemściły, nie po raz pierwszy w tym sezonie. Niestety, mamy i przynajmniej do przerwy letniej (o ile nie dłużej), będziemy mieli z tym problemy, więc nie ma sensu za każdym razem tego piętnować i się powtarzać.