Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12522
Stary 12.04.2011, 09:16
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Być może nie czytam obecnie tego tematu od deski do deski , ale praktycznie za każdym razem gdy wchodzę , to Drozd jakoś nie okazuje tego że potrafi zachować zdrowy rozsądek w kwestii oceny niektórych działań PiSu tudzież środowisk pokrewnych.
Rozumiem , że liczy się osiągnięcie pewnego celu i wy uważacie , że PiS wyznając pewne wartości jest w stanie ten cel osiągnąć. Nie wymagam żeby wierny wyborca PiSu atakował tą partię za każdą gafę czy wpadkę z zajadłością gazety wyborczej.
Natomiast są takie pewne kwestie , których obrona w tak karkołomny sposób przypominający walenie głową w mur , musi wzbudzać politowanie u postronnego obserwatora.
Lech Kaczyński brał udział w szczycie lizbońskim w 2007 r gdzie miały miejsce finalne negocjacje nad treścią traktatu i uznał je za sukces strony polskiej. Nie miał wtedy żadnych zastrzeżeń co do podpisania teksu traktatu , co prawnie oznaczało akceptację jego treści.
Następnie już na gruncie prawa polskiego w procesie wdrażania tego traktat w jego ramy podpisał akt ratyfikacyjny.
Ponosił on zarówno prawną jak i polityczną współodpowiedzialność za wprowadzenie tego Traktatu w ramy polskiego porządku prawnego . Dlatego każdy kto uważa iż ten traktat jest zły , ma jak najbardziej słuszne prawo obwiniać również Lecha Kaczyńskiego za ten stan rzeczy.
Już widzę oczami wyobraźni sytuację , gdy któryś z ministrów rządu Tuska podpisuje akt prawny , którego skutki są opłakane , będąc pod presją polityczną premiera i jak każdy ze zwolenników opozycji broni tego ministra , bo to zły premier na niego naciskał
Kto ma moc złożenia podpisu jest odpowiedzialny za to co podpisał.

A jaki wpływ miała ustawa kompetencyjna(która jak już wspomniałeś została przyjęta - no ale oczywiście be) na zawartość merytoryczną traktatu ?

Za PAP z 2009 r.

no


Rozstrzelaj mnie. Bo tego abyś przedstawił związek między TzL a planami podwyższenia akcyzy nie wymagam. Znaczy się nie wierzę byś był w stanie taki związek wyłożyć.
Abstrahując już od tego , że ja jestem winny bo byłem za mając gówno do powiedzenia w całej procedurze prawnej prowadzącej do wejścia tej umowy w życie , ale osoby które nacisnęły w sejmie i senacie przycisk ZA podczas głosowania nad wyrażeniem zgody na ratyfikację winne nie są.Winna również nie jest osoba , która przewodniczyła polskiej delegacji w Lizbonie i uznała te negocjacje za sukces , a następnie podpisała akt ratyfikujący Traktat . Winny jestem JA . Zajebista logika

Zaślepienie w stosunku do ?
Co ty wypisujesz za głupoty TL został wynegocjowany przez Kaczyńskiego i dzięki niemu do 2016 roku mamy w głsowaniach o dwa głosy mniej niż Niemcy. Tak jak ustalono w Niceii. Takie liczenie głosów miało zostać zmienione, a na razie nie zostało. I to jest sukces o którym mówił w 2007 Kaczyński. Takich oczywistości nie pojmujesz? Pamiętasz Rokitę "Nicea albo śmierć". Kaczyński załatwił Niceę jeszcze na kilka lat i przeżył.

Ustawa kompetencyjna reguluje tryb dostosowania Polskiego prawa do prawa UE. Czyli ustanawia warunki w których zaproponowane przez UE zmiany w prawie nabierają mocy w Polsce. A jest "be" bo obowiązek przedstawiania sejmowi propozycji UE rząd ma tylko w przypadku ustawy. W przypadku innych aktów prawnych takiego obowiązku nie ma. Sam sobie wykombinuj jakie mogą być tego konsekwencje.

Może wymienisz te karkołomne kwestie których nie da sie obronić? Bo rozpisałeś się jak w szkole a treści merytorycznej jest skromniutko. Tylko konkretnie i króciutko.

A co do winy za traktat. Referendum potwierdziło ze Polacy chcą być w UE. Zatem przedstawiciele władz Polskich są zobowiązani w drodze negocjacji z innymi państwami UE ustalić zasady współdziałania. Dlatego Kaczyński negocjując te zasady miał na względzie konsekwencje negocjowanych ustaleń. Konsekwencje zarówno dla Polski jako państwa jak i dla Polaków jako obywateli przyszłej Unii. W myśl zasady "zawsze ktoś musi zostać wyj.....any" Lech dążył do tego żebyśmy to nie byli my i oznajmując ze negocjacje zakończyły sie sukcesem potwierdzał fakt że nie jest tak źle jak się zapowiadało. Czyli mamy mocny głos.

To że później zwlekał z podpisaniem miało inne podłoże. Mianowicie solidarności z Irlandią i brak procedur w prawie Polskim. Których brak powodował niebezpieczeństwo że zmiany w prawie Polskim podyktowane zmianami w prawie UE będą niekontrolowane. Tuskowi to widocznie nie przeszkadzało, bo on sie takimi duperelami nie przejmuje

Nie widzisz związku między planami wprowadzenia jednolitej akcyzy na ON na terenie UE, a TL? TL spowodował ze jest taka możliwość prawna, przy akceptacji wszystkich członków. Czyli wystarczy że Tusk się zgodzi i sprawa załatwiona.

Winny jesteś ty bo wtedy kiedy ważyły sie losy naszego statusu w UE, a Kaczyński robił wszystko żeby ten status był jak najlepszy zamiast go wspierać, wyzywałeś go od kartofli bo to było trendy. I nie zarzekaj sie ze tak nie było bo po tym co teraz piszesz jestem tego niemal pewny.
Hej Nasz TS !!