flamengista napisał(a):

E tam żydowski. Klub miałby zapewniony pluralizm etniczno-seksualno-światopoglądowy. W składzie graliby Eskimosi, Afrykańczycy, Latynosi, Arabowie, Żydzi i Azjaci. Minimum 50% udział mniejszości skesualnych - nie tylko homoseksualistów, ale także bi i trans i filatelistów. Co najmniej jeden zawodnik musiałby też być lesbijką.
Dosyć wyśrubowane kryteria, ciężko byłoby im działać na rynku transferowym.
Za to w kwestii kibiców byłoby łatwo. Selekcja na wejściu, bez książki Huelle czy Dehnela oraz fryzury a'la Szczuka byłoby się bez szans. Mile widziane obcisłe skórzane spodnie wycięte we właściwych miejscach oraz pawie piórko zadziornie wsadzone, niczym palec Arboledy w wiadome miejsce. Zamiast lóż darkroomy.
Mam dalej wymieniać?
Z pewnością liga byłaby ciekawsza, również dlatego że z uwagi na konieczność zapewnienia mniejszościom reprezentacji w sporcie spadek tej drużyny byłby niemożliwy.
Ubi_es:
zdaję sobie sprawę, że była to padaka pod względem sportowym, ale też wyraz mądrości Probierza. Rozumie, że ładna gra nie przynosi punktów a Jaga ma indywidualności. Więc taktyka "na Zielińskiego" - gramy na zero z tyłu, a może coś wpadnie z przodu. Może to przynieść efekty punktowe, choć raczej nie mistrzostwo.
|
No i pierwszym transferm byłby Arboleda rzecz jasna.