|
Zdaję sobie sprawę z tego, jaka przepaść dzieli ekstraklasę z ekstraklasą młodą. Mimo wszystko tymi czterema bramkami Rios głośno zapukał do pierwszego składu. Jest dobra okazja by dać mu szansę. Nie ma Małeckiego, a żaden jego zmiennik nie jest kimś, kto od Andresa jest wyraźnie lepszy. Wpuszczanie Riosa na niespełna 10 min. gdy drużyna "siedzi" nie jest żadną szansą, bo nie jest to typ zawodnika, który wróci się pod pole karne i przebiegnie z piłka pół boiska, natomiast na kombinacyjną grę, dobrą wrzutkę lub strzał, i owszem.
|