Greeg napisał(a):
|
Wojtek sam zresztą swoimi pokrętnymi tłumaczeniami przyczynił się już do tego, że można ferować wyrok. Potwierdził, że brał udział w składce, ale nie wiedział na jakie cele idą pieniądze. Podejrzewam, że warunkiem DPO dla zawodników jest wydanie wszystkich współwinnych. Skoro tak, obciążą zeznaniami i Wojtka.
|
No wlasnie. Przeciez Lobodzinski sam przyznal sie do czynnego udzialu w procederze korupcyjnym, tlumaczac sie nieswiadomoscia. Czytajac jednak blog "pilkarska mafia" mozna bylo sie natknac na relacje z przesluchania kilku starszych pilkarzy Zaglebia (m.in. bodaj Nicinskiego), ktorzy dobrowolnie przyznali sie do winy i pozniej zeznajac pod przysiega wyjawili, ze WSZYSCY uczestnicy zrzutek mieli pelna swiadomosc na co ida pieniadze i ze NIKT nie zostal przymuszony do brania w nich udzialu (to akurat Lobodzinski potwierdzil na przesluchaniu).
Ciekawe, ze z biegiem czasu wychodza kolejne afery Zaglebia, a do winy dobrowolnie przyznaja sie kolejni pilkarze, tylko Wojciech jako jedyny przez te wszystkie lata kupczenia nie mial pojecia o co chodzi
Dla mnie sprawa jest prosta. W przypadku pojawienia sie aktu oskarzenia, klub powinien zrobic wszystko co w jego mocy, by doprowadzic do natychmiastowego zerwania kontraktu, tak jak to w tego typu przypadkach mialo miejsce w innych szanujacych sie klubach, ze wymienie tu chocby naszego zgodowicza z Wroclawia.