|
Stare przysłowie pszczół mówi: nosił Wilka razy kilka (dokładnie 2, bo tyle bramek strzelił Czarek dla Wisły), wczoraj poniosło i Wilka (za trzecim razem do niewłaściwej bramki).
Nie wierzę w nerwówkę w wiślackiej szatni, co próbuje zasugerować GóWnO Prawda. Wkurzyli się chłopaki, to na pewno. Ale ponieważ konkurencja też sp... sprawę, to pozostaje status quo. Najważniejsze jeszcze przed Wisłą: wkopać pasiastym w derbach i Amicorzom podczas ich najbliższej wizyty, bo coś mi się wydaje, że już dawno od nas łomotu nie dostali (5:1 na R22 przydałoby się powtórzyć).
A kieleckie patałachy? Mam nadzieję, że wczoraj tak się wypruli, że teraz przez najbliższych 5 kolejek będą sr..ć ze zmęczenia i dostawać po 3 do 0 od każdego.
|