Godlewski: - I naprawdę nie żałuje pan przeprowadzki do coraz biedniejszej Legii?
Surma: - Przenosiny do Warszawy były najlepszym posunięciem, bo zawsze marzyłem o grze na Łazienkowskiej.
- Krakus chciał grać w Warszawie? To brzmi niezbyt przekonująco.
- A co - miałem śnić o Wiśle? Grałem w tym klubie zaledwie półtora roku. Nie miałem więc nawet czasu, żeby zapałać sentymentem do Białej Gwiazdy i zapuścić korzeni...
Dla mnie jednak pewne różnica jest widoczna

, zresztą dywagacje przeniesione na priv.