Zszokowało mnie troche jak to zobaczyłem. Sam nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony chłopak jest ambitny i go poniosło. Nikt nie lubi przegrywać (w takich okolicznościach remis trzeba uznać za porażkę). Ja nigdy nie grałem w nic zawodowo, ale nawet zwykły mecz na szkolnym boisku może człowieka wyprowdadzić z równowagi

To też zależy od człowieka. Jeden spuści głowe i pójdzie do szatni, drugi rozwalił by wszystko dookoła. Nie chce bronić Dragana bo takie zachowanie jest niedopuszczalne. Ale jak ktoś wspomniał wcześniej za granicą chyba nie ma aż takiego ciśnienia na barwy klubowe. Strzelił duuużą gafę. Napewno nie można tego tak zostawić, myśle że stanowcza reprymenda od władz klubu powinna wystarczyć. Robienie wielkiej afery teraz chyba jest nam najmniej potrzebne.