Wyświetl pojedynczy post
cpc
Senior Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12504
Stary 11.04.2011, 08:08
Drozd napisał(a):Wyświetl post
To czego nie rozumiesz w stanowisku PiS? Jesteś za autonomią śląska tak jak PO? Bo jak inaczej wytłumaczyć taką koalicję?
Cały bajer niestety polega na tym, że głosowanie za ratyfikacją TL a wcześniej za przystąpieniem Polski do WE w naturalny sposób wzmacniało wszelkie dążenia do regionalizacji kraju. Polecam fragment poniżej dla uzmysłowienia sobie pewnych spraw. Świetnie, że PiS się obudził, tyle że to przebudzenie lekko za późno i chyba takie nie do końca szczere. Ale lepsze to niż nic w sumie

Cytat:
również Jarosław Kaczyński postanowił odkurzyć wizerunek płomiennego obrońcy polskiego interesu państwowego i ogłosił, iż twierdzenie, że istnieje naród śląski to zakamuflowana opcja niemiecka. Wywołało to oczywiście straszliwy klangor, a nawet doniesienie do prokuratury, co z pewnością również Prawu i Sprawiedliwości przysporzy poparcia obywateli myślących, że to wszystko naprawdę – ale przecież nie będzie w stanie zablokować niekorzystnego dla Polski wyroku Trybunału w Strasburgu. W Trybunale tym bowiem od roku 2007 leży skarga złożona przez Związek Ludności Narodowości Śląskiej, któremu władze polskie odmawiają rejestracji twierdząc, że takiej narodowości nie ma. Tymczasem czyjaś tajemnicza ręka sprawiła, że w kwestionariuszu spisowym, stanowiącym polski oficjalny dokument państwowy pojawiła się możliwość oficjalnego wpisania tej narodowości. Ruch Autonomii Śląska apeluje o wpisywanie jej podczas trwającego właśnie Narodowego Spisu Powszechnego i wyraża nadzieję, że tym razem liczba członków tej narodowości przekroczy półtora miliona. Jeśli tak będzie rzeczywiście, to trudno będzie przedstawicielowi Polski podtrzymywać w Trybunale twierdzenie o nieistnieniu narodowości śląskiej w sytuacji, gdy jej istnienie będzie w tak wymowny sposób udokumentowane w oficjalnych polskich dokumentach państwowych. Ale o takich rzeczach trzeba było myśleć przed 2003 rokiem, kiedy odbywało się referendum w sprawie Anschlussu. Żyją jeszcze ludzie pamiętający, że prezes Jarosław Kaczyński był jego zwolennikiem, mimo sprzeciwu sporej części członków Prawa i Sprawiedliwości. Widocznie – podobnie jak Andrzejowi Lepperowi – wydawało mu się, że wykiwa nie tylko tubylczą razwiedkę, ale i ościenne państwa poważne. Ale pana Andrzeja wykiwała pani Aneta Krawczykowa, co to sprawiała wrażenie, że nawet do trzech nie potrafi zliczyć, zaś nasz wirtuoz intrygi właśnie jest kiwany przez stronnictwo pruskie, ale próbuje przekuć to jeśli już nie na cnotę, to przynajmniej – na poparcie w sondażach. I jestem pewien, że je uzyska, co oczywiście w najmniejszym stopniu nie zahamuje ześlizgiwania się naszego nieszczęśliwego kraju ku swemu przeznaczeniu.