|
A koszulka właśnie tak sobie leżała na murawie ... reklamy miał metr od siebie ...
Ja rozumiem emocje i zdenerwowanie, ale nie zrozumiem kopania barw. Sorry.
EDIT: jeśli dla kogoś kopnięcie drzwi (pan niżej) lub kopnięcie wody (pan wyżej) to to samo co kopnięcie barw to nie mam pytań.
Aha i dla pana Konfliktowego - on ją skopał. Byłam w Kielcach, są ludzie od nas którzy to widzieli z odległości 5m.
Dla mnie koniec tematu, bo się robi coraz bardziej "przykro" ...
Ostatnio edytowane przez Żmijka : 10.04.2011 o godz. 23:21.
|