Cóż, najwieksze pretensje dzisiaj mam do Sobol i treneiro. Kapitan drużyny NIE MOŻE sobie pozwalać na rękoczyny na boisku, szczególnie jak juz ma żółtko. Po końcowych 15 minutach pierwszej połowy było widać, że Sobol w tym meczu powinien zostać zmieniony w przerwie. Zdziwiło mnie tylko niepomiernie, że drugą żółtą dostał nie za kosę (czego się na 99,99% spodziewałem), ale za rękodzielnictwo.
A co do meczu. Mimo straszliwego pecha Wiślaków (2 poprzeczki, samobój Wilka) wynik uważam za sprawiedliwy. Nasi obrońcy zamiast grać, to kopią się po czołach. Po prostu dramat mamy z tyłu.
Mistrza zdobędziemy pewnie, ale to będzie najsłabszy mistrz od sezonu, kiedyt ligę zdominowały Lubin i Bełchatów. A może i słabszy niż wtedy

