Zabawne jest to, że my możemy zacząć seryjnie tracić punkty, a i tak nie widać kogokolwiek, kto mógłby to wykorzystać. Potrzebujemy koło 15 punktów w 9 meczach do szczęścia, myślę że tyle jesteśmy w stanie zrobić nawet z czarnym palcem w d***e
Nie żeby to była jakaś buta, po prostu reszta ligi jest tak chujowa, że nie wierzę, aby ktoś zaraz zaczął wygrywać mecz za meczem.