|
Ja powiem krótko: mecz zakończy się SPRAWIEDLIWYM remisem, tylko CHOLERNIE boli gol w 94 minucie...
Sobolewski za takie zachowanie mam nadzieję dostanie po portfelu, od tego momentu Wisła przez kilka dobrych minut nie była w stanie wyprowadzić piłki.
Mecz jak już mówiłem wyrównany, stał na dobrym poziomie, bo obie drużyny grały bardzo "radosnymi" defensywami. Mecz można scharakteryzować jako widowisko pełne punktów kulminacyjnych, bo począwszy od karnego Ediego, idąc dalej - karny Małego i setka Genkova - te 3 sytuacje mogłyby znacznie zmienić obraz meczu. Dodatkowo kilka FENOMENALNYCH interwencji Pareiko i ze dwie parady jego odpowiednika.
Nie rozumiem zmiany Meliksona, który jako jedyny potrafił utrzymać piłkę na połowie rywala, to pokazuje tylko w jak ciemnej dup.. będziemy gdy nasz gwiazdor zostanie kontuzjowany...
|