|
Wszyscy płaczą , a tak naprawdę to zagraliśmy bardzo dobry mecz który powinniśmy byli spokojnie wygrać. I to cieszy. Korona zagrała na wielkiej ambicji a i tak potrzebowali główki Wilka żeby zremisować. A też nikt jakoś nie wspomina o tym że sędzia nie musiał cofać akcji. Korona utrzymała się przy piłce, zastosowano przywilej korzyści a jak oddali strzał w trybuny to sędzia cofnoł akcję.
Ja odnoszę wrażenie jakby nasi zawodnicy grali na 70 -75% swoich mozliwości . Chavez z Jailiensem , Pajlic, Kirm, czy też ostatnio Małecki grają sobie na takim luzie że czasami sam się zastanaiwam co w nich wyzwoli 100% koncentracji i chęci do grania. Bo to że mają umiejętności to widać doskonale ale drużyna gra bardzo minimalistycznie.
Strzelamy bramkę i wszystko staje , zamiast dobić przeciwnika to dla nas kończy się mecz. Genkow przy sytuacji na gdzie mógł strzelić na 3-1 zachował się jak junior, a reszta drużyny zachowywała się tak jakby co 5 minut mieli by mieć takie sytuacje i nic złego by się im miało nie stać.
Co do tabeli i tak najważniejsze będą mecze z Lechem, Legią. Jak wygramy te mecze to mistrz będzie w Krakowie.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|