|
do wszystkich, którzy Robertowi wypominają ściągnięcie Melexa jako błąd - miał go zostawić i narażać na kontuzję? Ciekawe co wtedy by się działo. Korona już w pierwszej połowie powinna grać w 10, po sankach wprowadzonych w nogi bodajże Genkova. Ale nie grała. Potem tylko sie rozochociła. Melex był faulowany non stop i naprawdę bym się nie zdziwił, gdyby następne wejście skończyłoby się na noszach. A wtedy byłby lament, że jeszcze był na boisku, gdy trzeba było go ściągnąć. Ogarnijcie się co nieco.
|