Wyświetl pojedynczy post
Arturo Qr2nów
Senior Member
 
 
Od: 08.2006
Skąd: SKMK - W.D.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#620
Stary 10.04.2011, 19:33
Jak się nie wygrywa 3:1, to... Wiadomo. W żadnym wypadku nie można winić Genkova za niewykorzystaną sytuację sam na sam. Zachował się bardzo dobrze. Nie wdał się w kiwanie z bramkarzem przez co uniknął ewentualnej straty lub dania czasu obrońcy na powrót. Centymetry, zdarza się w sporcie. W żadnym wypadku winić nie można też Wilka, choć uważam, że popełnił błąd źle układając głowę do tego wybicia. Największe pretensję mam do Sobola, który dał się wyrzucić z boiska w tak idiotyczny sposób oraz Małego, który przypalił się do wykonywania karnego po czym beznadziejnie uderzył. Spore zarzuty można mieć także do gry obronnej gdy stały fragment gry wykonują rywale. Jest nie do pomyślenia, że Korzym najpierw uderza głową, a następnie ma kilka metrów przestrzeni i spokojnie oddaje drugi strzał. Kolejna sprawa to odpuszczanie po strzelonej bramce z tak dysponowanym rywalem. Ich trzeba było tłamsić z każdą minutą coraz bardziej i zakończyć ten mecz jeszcze w pierwszej połowie. Z drugiej zaś strony trzeba też podkreślić, że było to chyba najlepsze spotkanie Wisły w tej rundzie, a już na pewno pod względem rozgrywania akcji ofensywnych. No i te zmiany... Dlaczego Sobol wszedł na drugą połowę? Dlaczego zdjęto Meliksona, który mając więcej miejsca zaczął grać, przetrzymywać piłkę, czy nawet wypracował bramkę... Po co właściwie Łobodziński w takim momencie?
Ostatnio edytowane przez Arturo Qr2nów : 10.04.2011 o godz. 19:35.
http://wislakrakow.com/forum/signaturepics/sigpic26075_1.gif
Odpowiedz cytując