|
Sergei Pareiko powiedział, że prosił cię, żebyś stał w tym miejscu przy rzucie wolnym.
Tak zgadza się. Powiedział mi, żebym chwilę przed uderzeniem „Vuko” cofnął się kilka kroków i spróbował wybić ta piłkę. Wszystko byłoby ok, gdyby piłka po moim uderzeniu nie wpadła do bramki.
Nic innego jak tylko pech i koniec tak wiec dajmy juz mu spokoj. Mecz jest za nami a dalsze prowadzenie rozmowy prowadzi tylko do kłotni miedzy nami a to jest zdecydowanie niepotrzebne i burzy atmosfere. Z Polonia byl remis, potem wygrana z Jagiellonia - liga jest przewrotna. Teraz czas na Belchatow - gramy u siebie, pełna mobilizacja i trzeba zdobyc 3 punkty a jeszcze Jaga pogubi punkty.
Ostatnio edytowane przez mitmichael : 10.04.2011 o godz. 19:04.
|