Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3604
Stary 10.04.2011, 18:36
Skipper napisał(a):Wyświetl post
No i dziś zapłaciliśmy za brak zmian (nie)robionych przez naszego trenera. Nie jestem chyba jedyny który w przerwie czuł nadchodzące czerwo Radka Sobolewskiego. Mnóstwo sygnałów (regularne bycie objeżdżanym, głupie faule, charakter zawodnika) wysyłanych przez Sobola, może i do kogoś dotarło, ale na pewno nie do trenera Maaskanta. Czekał, czekał, i nagle PUFF i gramy sobie w osłabieniu.
Czasem jest tak że czerwo spada jak grom z nieba i nie da się go przewidzieć, a tutaj niestety było dokładnie na odwrót.

Inna sprawa to jeszcze zejście Małeckiego (najciężej pracującego w obronie z naszych graczy ofensywnych), gdy o zmianę aż prosi się Kirm, który tradycyjnie ok.60-70 stracił siły i od tej pory truchtał po boisku kiedy Korona raz za razem sunęła na naszą bramkę. A nie muszę chyba mówić że grając w osłabieniu gracze ofensywni też się muszą przynajmniej na 70% zaangażować w grę obronną, zwłaszcza że wynik był korzystny.

Zadanie dla Maaskanta --> obejrzeć DVD "wszystkie czerwone kartki Radosława Sobolewskiego i jak do nich doszło".
Co do Sobolewskiego pełna zgoda. Choć bardziej boli mnie to, że nikt ze sztabu nie powiedział Maaskantowi jak z Radkiem jest. Szkoda, że trener musi uczyć się na własnych błędach, skoro wielu przed nim te błędy już popełniło.

Co do Małeckiego nie zgodzę. Kirm jest o wiele bardziej uniwersalny. Małecki to gracz stricte do szybkich ataków, ograniczają go też warunki fizyczne. Kirm po zejściu Genkowa przejął jego rolę. Poza tym Kirm potrafi przytrzymać piłkę, nie tylko indywidualnie, ale też kolektywnie, a Mały nie.

royalmichael napisał(a):Wyświetl post
Według mnie największym błędem było wprowadzenie Łobodzińskiego za Meliksona. Melikson potrafi minąć dwóch rywali, przetrzymać piłkę.. w zamian za to dostaliśmy Łobodzińskiego, wystarczyło mu 5min żeby koncertowo s.......ić kontrę. Paljic minął dwóch rywali, podał do Łobodzińskiego a ten po prostu ODDAŁ piłkę rywalom i poszła akcja po której był wolny. dramat
Tu też się zgodzę, choć nie chcę się czepiać Łobodzińskiego. Po prostu nie ten typ zawodnika. Jeśli miał wejść Łobo, to za Kirma, jeśli miał zejść Melikson, to za niego Rios, który też umie indywidualnie przytrzymać piłkę.
Odpowiedz cytując