|
Niektórzy to płaczą tak, jkbyśmy 0:5 przegrali. Wyluzujcie trochę ludzie.
Co do samego meczu - nie podobała mi się nasza gra od momentu zejścia z boiska Sobolewskiego. Jakiś taki chaos nastąpił od tego momentu. Co gorsza trwało to nadal nawet gdy Korona grała już w 10. Sędzia był dziwny - w pierwszej połowie oszczędzał faulujących na potęgę koroniarzy. W jednej sytuacji nie pokazał ewidentnej czerwonej kartki po faulu na Paljiciu (bodajże Korzymowi).
Brawa dla Genkova za dwie bramki oraz dla Pareiki za obronę rzutu karnego i dobrą postawę w całym meczu.
|