Liga jest moim zdaniem bardziej skorumpowana niż była kiedyś. Taka smutna prawda w moim odczuciu. O mistrza to może i byłaby jakaś uczciwa walka gdyby miał kto walczyć. Natomiast środek i dół tabeli to jest jedna wielka ustawka. A że środek tabeli zaczyna się mniej więcej od aktualnie Legii to mamy to co mamy. Niestety na pewnym etapie stworzyła się pseudo-czołówka w postaci drużyn, które i tak w sukces docelowy nie wierzą i aktualnie nie mając nic już do stracenia a i nie wiele do ugrania ( w ich mniemaniu bo jednak udział w pucharach to chyba nie jest kara - chyba, że jest

) zaczynają aukcje na punkty. Ok, może i Cracovia wiosną na swoim stadionie jest mocna ale bez jaj - 3:0? Polonia Bytom ogrywa Ruch, który rozjechał Legię ( co akurat nie jest specjalnym wydarzeniem ale mimo wszystko coś tam grają na tle innych). Mam nadzieję, że w Białymstoku jeszcze wierzą w puchary bo zajęcie drugiego miejsca w lidze to aktualnie jest tylko kwestia biegania przez około 60 min. Zobaczymy jak dzisiaj będzie to wyglądało - Jaga nawet w swojej aktualnej dyspozycji powinna puknąć Arkę. Ale czy będzie im się chciało? Śląsk wygląda na zainteresowanego pucharami ale to też świadczy o lidze - z całą sympatią ale przeciętna drużyna z dobrym Kazimierczakiem i przyzwoitym Milą puka coraz śmielej do drzwi prowadzących na podium.
ps - wiceliderem jest drużyna, która ma 9 porażek - ujemny bilans bramkowy, i właśnie ( przynajmniej chwilowo) awansowała w tabeli zdobywając jeden punkt w 4 meczach. Przecież to jakaś masakra jest a nie wzrost poziomu. Liderem Wisła, której przemeblowano 3/4 składu i nawet przy założeniu, że każdy nowy zawodnik jest klasy Messiego powinna na konto braku zgrania dopiero aspirować do miana najlepszej drużyny w kraju.