crazykaro napisał(a):

|
Z tym klaskaniem to nie do końca tak że tylko Polacy klaszczą
|
Zgadzam się. Nawet jestem w stanie stwierdzić, że Polacy najrzadziej klaszczą - przynajmniej wtedy, kiedy ja leciałem.
A co do telefonu - ja nie wyłączam, ale po wejściu na pokład zawsze jest szybki sms, że jestem już na pokładzie i zaraz odlot i od razu po tym telefon przełączam w tryb "samolot" (sms po to, żeby było wiadomo o której mniej więcej będę na lotnisku, żeby ktoś po mnie wyjechał).
W powietrzu zasięgu nie złapiesz, a podczas startu mając włączony telefon możesz powodować zakłócenia.