po 10 latach pewnie przyzwyczaiłbym się do życia tam i ludzie do mnie pewnie też jedynie wąty mieliby mudziny Twojego pokroju

hehe
Przykład syna Clebiego podałem pod kolor skóry, bo z Twojej wypowiedzi wynikało że każdy kto ma inny kolor nie jest mile widziany w kadrze i nie ważne czy się tu wychował czy nie, ot to cała filozofia
co do Arboledy to napisałem Ci to jest wymysł trenera i mi się to nie podoba. Wole już takich jak Obraniak którzy swoją wolą i chęcią zasłużyli na danie im szansy.
A syn Clebiego to jeśli będzie żył cały czas u nas to będzie jak swój. Po naszej oświacie

trochę topornej piłki pozna

mam nadzieję że mimo wszystko brazylijskie geny będą dominować u niego jeśli chodzi o aspekt czysto piłkarski
