Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 09.04.2011, 09:50
Tak czytam co o tej Gruzji wypisują niektórzy i oczom nie wierzę. Przecież nie od dziś wiadomo, że aktywność zarówno Lecha Kaczyńskiego, jak i Sarkozy'ego w tej sprawie nie mogła odnieść żadnego wymiernego skutku, gdyż ten konflikt toczył się na zupełnie innym szczeblu, bo dotyczył bezpośrednio Rosji i Stanów Zjednoczonych. Jeszcze przed "rewolucją róż" kiedy to ludzie Busha wsadzili na stanowisko prezydenta Saakaszwiliego podjęto działania aby podporządkować sobie Gruzję jako amerykański przyczółek na granicy wroga (Rosji).
A wszystko zaczęło się w 2002 od programu Train and Equip, który był przygotowaniem do stworzenia sił wojskowych w Gruzji bezpośrednio podporządkowanych USA, a w następnym kroku rozmieszczenia swoich baz wojskowych. Czyli miał się powtórzyć scenariusz kubański tylko z drugiej strony.
http://www.globalsecurity.org/military/ops/gtep.htm
http://en.wikipedia.org/wiki/Georgia..._Equip_Program
http://www.youtube.com/watch?v=TuRwSqjhegk

Tak więc Gruzja kierowana przez pionka Saakaszwiliego, szkoląca żołnierzy przez agentów CIA i Mossadu oraz przygotowująca się do oddania 90 ha na 90 lat pod bazę amerykańską stała się pionkiem w rękach USA. Dobrze to opisuje komentarz z pierwszych dni konfliktu:
http://www.prawica.net/node/13166
Odpowiedz cytując