Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 09.04.2011, 08:27
Proud napisał(a):Wyświetl post
To jest nasza narodowa mania wielkości. Wydaje nam się, że coś znaczymy na tle takiej Rosji. Niestety, gospodarczo nie znaczymy nic. To tak jakby nam zależało na prezydencie Macedonii czy innej Albanii. Albo kontrast jest nawet większy.

Druga sprawa, nawet jeśli Ruscy chcieliby dokonać zamachu, to nie dokonali by go na własnym terenie. Bo to byłoby niedorzeczne. Zresztą, znając metody jakie Ruscy stosowali od lat i pewnie nadal stosują, dokonaliby zamachu w znacznie "subtelniejszy sposób". Lata z KGB robią swoje.

Chyba, że...no właśnie...chyba, że to wszystko tak specjalnie, aby właśnie ludzie rozumowali tak jak ja...i od razu odrzucili zamach. Ale to jest bardzo niedorzeczne tłumaczenie.
Bardzo słuszna uwaga, pisałem o tym parę dni temu w politycznym.

Podobnie też bawią mnie argumenty o wizyty w Gruzji, o której nikt poza Polakami nie wie. Gdyby nie Amerykanie, Szakaszwili nie prowokowałby na granicy. Podobnie gdyby nie reakcja Amerykanów, Rosjanie mogliby zająć również Gruzję.

Wizyta Kaczyńskiego, podobnie jak Sarkozy'ego nie miała tu absolutnie żadnego - poza moralnym - znaczenia. Jesteśmy mistrzami od moralnych zwycięstw, z których nic nie wynika.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując