Wyświetl pojedynczy post
Proud
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#700
Stary 08.04.2011, 22:07
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Ja wiem, że to pytanie bez sensu, ale jednak je zadam:

Jakie są racjonalne podstawy, by w ogóle móc domniemywać, że mógł być zamach? Przecież to się kupy nie trzyma.

Owszem, Rosjanie mogli nie lubić Kaczyńskiego. Po co mieli jednak ryzykować zamach (zawsze można coś spartolić, ktoś może znaleźć dowody etc.), skoro sam Kaczyński nie miał szans na reelekcję - w sondażach dołował okrutnie i tylko cud mógł sprawić, że powalczy z Komorowskim w kampanii? Po co Ruscy mieli organizować skomplikowaną i ryzykowną akcję, skoro ten sam efekt (pozbycie się Kaczyńskiego ze sceny politycznej) mogli mieć za darmo, bez żadnego działania?

W realpolitik oczywiście wszystko możliwe, tylko trzeba się zastanowić, czy ktoś miał motyw. Tutaj motywu nie widzę.
To jest nasza narodowa mania wielkości. Wydaje nam się, że coś znaczymy na tle takiej Rosji. Niestety, gospodarczo nie znaczymy nic. To tak jakby nam zależało na prezydencie Macedonii czy innej Albanii. Albo kontrast jest nawet większy.

Druga sprawa, nawet jeśli Ruscy chcieliby dokonać zamachu, to nie dokonali by go na własnym terenie. Bo to byłoby niedorzeczne. Zresztą, znając metody jakie Ruscy stosowali od lat i pewnie nadal stosują, dokonaliby zamachu w znacznie "subtelniejszy sposób". Lata z KGB robią swoje.

Chyba, że...no właśnie...chyba, że to wszystko tak specjalnie, aby właśnie ludzie rozumowali tak jak ja...i od razu odrzucili zamach. Ale to jest bardzo niedorzeczne tłumaczenie.
Odpowiedz cytując