Arboleda też kartka, no no. Trup ściele się gęsto. I niech mecz zakończy się wynikiem 9-9 (chodzi mi o ilość zawodników, jaka pozostanie na boisku, of course).

Sam jestem ciekaw, czy teraz Sobiech zaciśnie zęby, i mimo że ekipa z Konwiktorskiej gra w osłabieniu, coś wpadnie do wronieckiej bramki. Jak dla mnie, może to być nawet Kotorowski wraz w piłką po strzale kogokolwiek.
Ułajaj schodzi? To kto będzie teraz płakał na boisku?