@
s1mone
Moim zdaniem Kluvi ma bardzo dużo racji.
W grze obronnej podstawą jest zgraniem, komunikacja. Dzięki temu jest pewność gry,
asekuracja.
Moim zdaniem zgrania brakuje całej szóstce broniących zawodników, jednak umiejętności na poziomie Głowackiego brakuje tylko na bokach, szczególnie na PO. Bardzo widoczny brak zgrania w meczu z Jagą, właśnie w przytoczonych rzutach rożnych, gdy Q wyraźnie rozkłada ręce jakby nie wiedząc jak to krycie jest ustalone, czy w kontrach gdy Palijc mając opanowaną sytuację nie dogaduje się z drugim zawodnikiem i tracą piłkę, czy przed karnym gdy wydaje mi się że nieporozumienie Patryka z Erickiem którzy przez brak asekuracji dopuszczają do dobrego dogrania z prawej strony.
Chciałbym zauważyć że wcześniej wspomniana Amica od dawien dawna gra takim szkieletem drużyny.
Warta pochwały jest świetna polityka transferowa.
Wymieniają oni tylko i wyłącznie najbardziej wartościowe lub najsłabsze ogniwa(sprzedaż/wylot).
Za Roberta ściągnęli Rudlewsa,Wichniarka i Tshibambe,wypożyczyli Joela, wiedzą że Rudlewsa nie mogą trzymać latami, wiec w zimie kolejne dwa transfery napastników, Ubiparip który jest jak kiedyś Robert i teraz Rudlews młody i bardzo obiecujący, oraz Ślusarskiego, który ma robić rywalizację, odciążać resztę.
Tak więc w ciągu roku opchnęli Roberta i ściągnęli pięciu nominalnych napastników! Podczas gdy my sprzedajemy Brożka i strasznie ryzykujemy w jego miejsce ściągając tylko Genkowa, wiedząc że transfer Żurawskiego to totalna klapa, a Rios nie może u nas się przełamać.
Tak więc w Lechu nie grają jacyś wirtuozi, jednak przez lata trzon zespołu zachowują.
Nie sądzę że taki Bosacki mógł by stanowić o sile jakieś dobrej europejskiej drużyny, jednak szkielet Kotorowski - 7 lat w Lechu, Boscacki - 5 lat, Arboleda - 3lata(59 występów), Kikut - 5lat,Djurdziewicz - 4lata, Stilic 3 lata(73 wystepy) czy Wilk który jest wychowankiem Lecha.
Można również liczyć Murawskiego który w Lechu zaliczył 85 występów.
U nas też tak było i myślę że dzięki temu zdobyliśmy ostatnie mistrzostwo. Pawełek, Baszczu, Głowa, Sobol, Brożkowie, Zieniu, jednak w pewnym momencie podjęto parę nie mądrych decyzji.
Wtedy do Baszcza sprowadzić takiego Cikosa, do Głowackiego Bunoze i tak zrobić z wszystkimi pozycjami myśląc o przyszłości, przewidując po świetnej grze Brożka w UEFA, że za tego napastnika w końcu przyjdzie propozycja nie do odrzucenia. Gdy przyszła z Anglii nie byliśmy przygotowani w ani jednym procencie. Zahamowaliśmy karierę naszej gwieździe i sobie rozwój.
Jak jeszcze problem środka obrony zrozumiem, bo Marcelo trzeba było sprzedać, a nikt się nie mógł spodziewać że przyjdzie oferta za Głowackiego, której ze względu na dobro zawodnika nie można było odrzucić, to puszczenie za darmo takiej legendy jak Baszczu oraz Zieńczuka nie mając godnych zastępców od zaraz, bo nawet Andraż u nas dopiero w tym sezonie zaskoczył, było niewybaczalnym błędem, błędem na wagę utraty Mistrzostwa.
Dlatego tak wiele dziś zależy od Maskanta, Stana i Basałaja, bo dziś w ich rękach jest sportowa przyszłość Wisły.