Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3596
Stary 07.04.2011, 18:45
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
A gdzie te porównanie mogę znaleźć?Bo nie ukrywam, że dosyć pobieżnie przeglądam to forum.Trzeba być odważnym, by powiedzieć o różnicy 1 klasy podstawowych obronców -zwłaszcza stoperów., grających ze sobą praktycznie 2 miesiące.
Napisałem, że nasi podstawowi obrońcy nie mieliby szans na regularne występy w pierwszym składzie Lecha. Sądzę, że z tego ewidentnie wynika jak oceniam grę naszych obrońców, w porównaniu z ich odpowiednikami z Lecha. Może Chavez jest na poziomie Arboledy i Bosackiego, jeśli idzie o grę w odbiorze. Jaliens, Paljić i Cikos przydaliby się Lechowi tylko przy pladze kontuzji.
Biorę pod uwagę dyspozycję zawodników z aktualnego sezonu i nie widzę powodu by bawić się w zgadywanki, czy piłkarz X złapie formę jak się ogra.
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
Ja nie wiem, nie znam się, by oceniać parametry poszczególnych piłkarzy.Napewno Marcelo wyrastał ponad tą lige, ale jesli chodzi o ogół i prezentowanie się przez 30 kolejek w obronie Legia prezentowała się lepiej, ponieważ straciła mniej od Wisły goli- po części pewnie to wynikało ze strategii druzyny.Lliczby sa liczbami.
Po części wynikało to ze strategii - zgadzam się. W takim razie, skoro zespoły grają różnymi strategiami i jedne otwierają się bardziej, a inne grają asekurancko, to ilość traconych goli nie jest miarodajną skalą, którą można porównać obrony zespołów.

Patrząc na gole zdobyte i stracone można podsumować zespoły ogólnie (wszystkich piłkarzy i taktykę), ale nie poszczególne formacje. W drużynach broniących się przed spadkiem bramkarze często są bardzo ważni. Czy fakt, że zespół traci wiele goli automatycznie źle świadczy o takim bramkarzu? Niekoniecznie - w słabych zespołach bramkarze mają więcej pracy. Identycznie jest w przypadku obrony - bilans goli świadczy o całym zespole.
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
Można też iść w druga stronę.Skoro defensywa Lecha/Amiki potrafiła zatrzymać Juventus czy Manczester City, jakim cudem przegrywają z czerwoną latarnią (nomen omen)- cracovią, remisują ze Śląskiem czy Podbeskidziem?
Nie rozumiem do czego zmierzasz. Wspomniałem o City i Juve, bo chciałem podkreślić, że obrona Lecha potrafiła regularnie zaliczać przyzwoite spotkania na poziomie grupy LE. Chodziło mi właśnie o tą regularność, a nie o wyszukanie jakiegoś pojedynczego meczu, w którym zagrali bardzo dobrze.
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
Tzn jak gramy?Gramy po Maaskantowemu, czyli Holenderska Piłka-Każdy broni, każdy atakuje, każdy walczy.
Tak powinniśmy grać, gdy rywal nas do tego zmusza. Rzecz w tym, że przy naszej obronie praktycznie z każdym gramy ostrożnie i zamiast na atakach, skupiamy się na asekuracji i rozbijaniu kontr.
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
Kiedy dobrze rozgrywaliśmy atak pozycyjny?(tylko nie pisz tu o czasach archaicznych)
Nie chodzi o to, że nie rozgrywamy go dobrze. Problemem jest to, że nawet nie próbujemy, bo nie chcemy przez angażowanie się w atak umożliwiać rywalom wyprowadzanie kontr. Przy tej obronie z nikim nie możemy grać wysoko i z minimalną asekuracją.
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
Nasza obrona zdecydowanie wymaga uzupełnien ,ale bez przesady, by nazywać ją o klasę gorszą niż Lecha/Amiki?.Przedewszystkim trzeba dać jej czas na zgranie się.Zobacz , w zimię znów przyszło nowe ogniowo.Myśląc o Europie trzeba wymienić boki, bo dają ciala, ale mimo wszystko na ekstraklasę to starcza
Gdyby tak było, musieli by nie wiem jak dobrze grać.
Szczerze wątpię, że zgranie jest tu istotnym czynnikiem. Zgranie nie sprawi, że Chavez będzie celniej podawał, Jaliens zrobi się silniejszy i wyższy, Paljić będzie zaliczał więcej odbiorów, a Cikos będzie mniej surowy technicznie. Zgranie poprawi grę obronną zespołu, ale nie poprawi obrony (umiejętności obrońców).
Odpowiedz cytując