|
Jeśli Barcelona i Real mają być uznane za jedyne drużyny, które reprezentują ligę hiszpańską, to ok, przypuśćmy jest silniejsza od angielskiej (chociaż wspomniany Tottenham to taka Sevilla ligi hiszpańskiej, a gdzie jest teraz Sevilla?). Ale reszta drużyn ligi hiszpańskiej jest o lata świetlne za Realem i Barceloną.
Ludzie, liga to nie tylko dwie, trzy drużyny, to 20 drużyn i gra KAŻDEJ z nich ma wpływ na siłę swojej ligi. Ranking UEFA nie kłamie, liga angielska dosyć zdecydowanie przeważa nad hiszpańską. A niemiecka od hiszpańskiej jest o włos. Popełniacie ten sam błąd co w ocenie ligi polskiej (że Wisła słabsza i od razu liga gorsza), zagra Real z Tottenhamem i wyciągacie od razu z tego jakieś "globalne" wnioski.
Inna sprawa, że zobaczymy jak ManUtd poradzi sobie przeciwko Barcelonie czy też Realowi, szczególnie z tymi drugimi nie skazywałbym ich na pożarcie.
|