|
tonujcie emocje, rozumiem, że jest świeżo po spotkaniu, ale cholera to był pierwszy mecz, jeszcze wszystko jest możliwe. Mecz pod względem piłkarskim był słaby, ale wynik nie do końca odzwierciedla przebieg meczu - bardziej sprawiedliwie byłoby 1-0, ewentualnie 0-0. Ale cóż, w piłce sprawiedliwości nie ma, i wygrała ta drużyna, która miała więcej szczęścia. Suma farta i niefarta zawsze równa się zero, więc do Warszawy - z umiarkowanym optymizmem.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
|