Marszałek napisał(a):

|
Mam problem z ligą angielską. Super zawodnicy, mecze na wysokim poziomie o dużej intensywności, mało spotkań zakończonych remisami, a jak wystawią nos poza swój grajdołek to dostają klapsa. To Arsenal, który nie potrafi oddać strzału w rewanżu, teraz Tottenham. Przegrać można,ok ale dysproporcja pomiędzy czołowymi drużynami Anglii a np Hiszpanii jest porażająca. To mniej więcej tak jak my,dostaliśmy lanie w Barcelonie a u siebie wygraliśmy 1-0/. Czy jest jakaś różnica pomiędzy tym a tegorocznym wyczynem Arsenalu? Nie żebym porównywał naszą ligę do tej z wysp,ale coś jest nie tak,sami przyznacie. Kasa jest i tyle.
|
Dlatego ze druzyny z Hiszpanii maja zawodnikow majacych najlepsza technike. Sila i przygotowanie fizyczne jest bardzo wazne ale podstawa jest technika. Dlatego Niemcy notorycznie dostaja baty od Hiszpanii czy to w ME czy MS. Wogole dla mnie Barcelona to jest fenomen. Jaki by nie byl trener czy pilkarze ten zespol gra ta sama fantastyczna pilke.
A liga angielska... Oczywiscie lata swietlne przed nami, ale Lech pokonal potentata z Premier Leage 3:1
Szkoda ze ktoregos z naszych trenerow nie mozna wyslac na staz do Katalonii aby podpatrzyl metody treningowe. Wiadomo drugiej Barcelony bysmy z Wisly nie zrobili ale nawet poziom Barcelony B pozwoliby spokojnie awansowac do Champions Leage o polskiej lidze nie wspominajac.