Pablo84 napisał(a):

|
Amica/Lech obronę ma póki co najlepszą w kraju, ponieważ po 20 kolejkach mają 17 straconych bramek, my 18.Więc obrona nie o klasę lepsza, tylko o jedna bramkę.Za co rozlicza się obronców?
|
Rozdzielmy dwa pojęcia. "Obrona" to czterech obrońców. "Gra obronna" oznacza jak broni cały zespół. Ja porównywałem obrony - indywidualne umiejętności obrońców. Obrońcy Lecha są o klasę lepsi od naszych.
Gole strzelone i stracone to zasługa całego zespołu, taktyki i czynników losowych (forma rywala, sędziowanie, itp.). Idąc Twoim tokiem rozumowania w sezonie 08/09 Wisła (21 goli straconych) miała gorszą obronę od Legii (17). Sądzisz, że statystyka wystarcza, by uznać, że czwórka Brożek - Claber/Marcelo - Głowacki - Baszczyński była gorsza od Kiełbowicz/Wawrzyniak -Astiz - Choto - Rzeźniczak/Szala? Moim zdaniem nie była.
Statystykę goli straconych można sobie wsadzić. Nie jest miarodajna. Gdyby nasza gra obronna w rzeczywiści była niemal porównywalna z grą obronną Lecha to znaczyłoby, że potrafilibyśmy zatrzymywać Juventus czy inne City. Przecież to bzdura. Zmasakrowaliby nas.
Pablo84 napisał(a):

|
W takim razie wychodzi, że mamy jednak bardzo dobrą obronę, bo zespól stara sie bronić całym zespołem tak jak i atakować o czym świadczą statystyki- 2 obrona w kraju, 1 atak w kraju.Tak się gra we współczesnym futbolu.
|
Zaklinasz rzeczywistość. Nasza gra obronna (zespołu) wygląda tak, a nie inaczej, bo obrońcy są słabi. Z takimi defensorami nie możemy sobie pozwolić na wysoką grę i atak pozycyjny. To nie jest kwestia dostosowania się do współczesnej taktyki, tylko konsekwencja braków kadrowych. O nowoczesnej taktyce można by mówić, gdyby zespół potrafił bronić całą drużyną, gdy wymaga tego sytuacja. My ciągle bronimy całą drużyną, bo obrońcy co chwilę dają ciała.