Bez urazy, ale bardziej imponuje mi to, że człowiek ten znalazł się kiedyś na życiowym zakręcie i w przeciwieństwie do wielu, wielu innych piłkarzy wyszedł na prostą i idzie mu coraz lepiej.
Oprócz tego w moim mniemaniu wypowiada się ciekawie ,rzeczowo i kontrowersyjnie na tematy piłkarskie, no ale cóż, jeśli dla kogoś sprawy pozaboiskowe są najważniejsze...Gratuluję nomen omen trzeźwego podejścia do życia jak i hipokryzji, bo w ogóle, to trzezwi piłkarze w tamtych czasa to był wyjątek od reguły a nie na odwrót.
Zresztą, do dzisiaj panowie piłkarze hasają po kasynach, włoczą się po mieście i najebani rzucając w ludźi ananasami .Są też tacy, którzy robią sobie słitasne fotki do lustra z nagim torsem, wiesz co?Wolę jednak tych pierwszych.
Odpowiadając na Twoje pytanie to tak.W pewnym sensie jest dla mnie autorytetem.