Mówi pan, że jeszcze nie jesteście mistrzem. Tymczasem kilka tygodni temu skreślił pan z walki o tytuł Lecha Poznań, później Lechię Gdańsk, a meczem z Jagiellonią nazwał pan ostatnią szansą białostoczan. Teraz liczy się tylko Legia Warszawa, która gra bardzo kiepsko?
- Nieźle to psychologicznie rozegrałem, prawda? W każdym tygodniu skreślałem jednego rywala. W przyszłym przyjdzie pora na Legię (śmiech ). Jesteśmy w dobrej sytuacji. Legia straciła już zaskakująco dużo punktów. Za to Jagiellonia spisała się fantastycznie jesienią, ale teraz gra gorzej. Nam idzie dobrze, a do tego w składzie mamy dużą konkurencję.
Super fragment

narzekamy na grę, ale to My jesteśmy liderem, zespołem który ma prawie najlepszą obronę i najlepszy atak. Nie przegraliśmy w lidze od 8 spotkań. Wiem że na LM czy LE to trochę za mało, ale kto przed naszą kadrową rewolucją wogóle przypuszczał, że będziemy teraz w takiej sytuacji? Wierzę, że drużyna zostanie wzmocniona i do eliminacji przystąpimy z lepszym składem.