Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10268
Stary 05.04.2011, 07:39
rw88 napisał(a):Wyświetl post
A teraz różnica jest taka, że zamiast Sobiecha i Sadloka do Wisły idzie lider strzelców ligi bułgarskiej i jeszcze do niedawna piłkarz reprezentacji Holandii, zawodnik bardzo ograny w Eredivisie i LM. Natomiast Sobiech z Sadlokiem zostają w lidze, wzmacniając poziom tej teoretycznie słabszej drużyny. Nie rozumiem więc Twojej teorii, miałaby sens, gdyby Sadlok i Sobiech szli do Polonii, a Wisła nie kupywała nikogo. A co by nie mówić o potencjale na przyszłość Sobiecha i Sadloka, w tym momencie Genkow i Jaliens są lepszymi, bardziej doświadczonymi zawodnikami. Gdzie więc w tym temacie widzisz regres? Nie dość, że Sobiechy, Soboty zostają w innych naszych ligowcach, to czołówka kupuje wzamian bardzo dobrych zawodników zza granicy - Rudnevs, Krivets, Jaliens, Pareiko, Vrdoljak, Genkow, Melikson etc.
Masz rację, ale nie do końca. Wcześniej takich "objawień" rundy, albo i sezonu było sporo. Teraz wartościowych, młodych polskich kopaczy w naszej lidze jest rozpaczliwie mało, więc się dyktuje za nich astronomiczne ceny. Na tyle wysokie, że bardziej opłaca się sprowadzać solidnych europejskich średniaków.

Gdyby tych wartościowych kopaczy było więcej i zostawaliby oni w swoich klubach, wtedy oczywiście poziom by zdecydowanie wzrastał. A tak jeden Sobota czy Traore rzadko "robią różnicę". Żeby nie było kopaniny, a zamiast niej były składne akcje - takich Sobot w drużynie potrzebnych jest min. 4-5.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując