Karherop napisał(a):

|
W rankingu klubowym jesteśmy od 6 lat w tym samym niskim miejscu .
|
W tegorocznym rankingu może i tak, ale efekty gry naszych drużyn w pucharach po reformie Platiniego są już widoczne - byliśmy na 26 miejscu, a licząc ostatnie trzy sezony jesteśmy na 20 pozycji, z minimalną stratą do dziewiętnastych Rumunów. Do 15 miejsca, które zajmuje aktualnie Szwajcaria tracimy (licząc ostatnie trzy sezony) już tylko 2.9 pkt, co nie jest różnicą nie do odrobienia w ciągu dwóch najbliższych sezonów. Nawet w tych pucharach tragedii nie ma i widać stały postęp - pomimo dwóch kompromitacji Wisły.
Pamiętajmy, że kilka lat temu krajom z jednym, dwoma dobrymi drużynami łatwiej było się szybko przebić w górę rankingu, tak jak Szkoci i Rumuni, którzy są blisko połknięcia przez Polskę (Szkoci już będą sporo za nami), mimo że 3-4 lata temu (przed reformą) byli w rakningu o dwie półki wyżej od nas.
flamengista napisał(a):

Kilka lat temu jak jakiś zawodnik wybijał się w ligowej szarzyźnie, a grał w zespole środka tabeli - to po pierwszej udanej rundzie, góra sezonie trafiał do Wisły lub Legii. Potem także i do Amiki. No, chyba że miał szczęście i od razu trafiała się oferta zagraniczna.
Teraz taki Sobota czy Traore są praktycznie nie do wyciągnięcia ze Śląska czy Lechii. Ba - nawet z biednego Ruchu trzeba było się natrudzić, by wyjąć Sadloka i Sobiecha. Nie udało się nawet bardzo zdeterminowanej Amice, dopiero szalony milioner z Warszawy rzucił astronomiczną kasę na stół i poszli.
|
A teraz różnica jest taka, że zamiast Sobiecha i Sadloka do Wisły idzie lider strzelców ligi bułgarskiej i jeszcze do niedawna piłkarz reprezentacji Holandii, zawodnik bardzo ograny w Eredivisie i LM. Natomiast Sobiech z Sadlokiem zostają w lidze, wzmacniając poziom tej teoretycznie słabszej drużyny. Nie rozumiem więc Twojej teorii, miałaby sens, gdyby Sadlok i Sobiech szli do Polonii, a Wisła nie kupywała nikogo. A co by nie mówić o potencjale na przyszłość Sobiecha i Sadloka, w tym momencie Genkow i Jaliens są lepszymi, bardziej doświadczonymi zawodnikami. Gdzie więc w tym temacie widzisz regres? Nie dość, że Sobiechy, Soboty zostają w innych naszych ligowcach, to czołówka kupuje wzamian bardzo dobrych zawodników zza granicy - Rudnevs, Krivets, Jaliens, Pareiko, Vrdoljak, Genkow, Melikson etc.