Ostatnio często widuję naszego trenera Roberta Maaskanta jeżdżącego na swoim rowerze po Śródmieściu. Nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że nasz coach podczas jazdy wcina lody z kubka za pomocą patyczka i jeździ bez trzymanki! A co gorsza powoduje korki, dziś np. na ul. Piłsudskiego

.