|
Górnośląska schizofrenia na przestrzeni ostatnich miesięcy przekroczyła bezpieczną granicę. Praktycznie w kilka lat wypłynęła grupa ludzi, która zmyśliła sobie narodowość i język. Ugrupowanie, które nazywa się Ruchem Autonomii Śląska, może i samo w sobie nie nawołuje do oderwania się od Polski, ale jego sympatycy to calusieńki przekrój - począwszy od zwykłych mieszkańców GŚ, którzy na pierwszym miejscu są Polakami, a potem Ślązakami, przez separatystów aż po osoby z sympatiami nazistowskimi i niemieckimi, kończąc na młodych ludziach wychowanych w polskich domach i mówiących po polsku oszołomionych "świeżością" RAŚ albo chęcią zaszpanowania "innością".
Martwi agresywna retoryka - o ile samo ugrupowanie będąc w samorządzie nie może sobie pozwolić na separatystyczne "wyskoki", o tyle jest sporo hanyskich schizofreników którzy piszą o Polsce w trzeciej osobie, wręcz z obrzydzeniem. Szkoda tylko, że jak za Gierka srali dobrobytem to nikt o żadnej autonomii czy odrębności się nie zająknął.
Ostatnio edytowane przez Watts : 04.04.2011 o godz. 21:17.
|