Cytat:
Ja to wszystko widzę inaczej. Oczywiście nie mieliście super wyników w Polsce ale Legia to zawsze była klasa. Kiedyś pojechał do was Groclin i jak wygrał to zawodnicy cieszyli się jak małe dzieci. Jak pojechała tam Wisła z Kosowskim i wygrała to Kosa biegał po boisku i był pijany ze szczęścia.
Chodzi mi o to że kiedyś wygrać na Legii to było coś wielkiego. Bo mimo że drużyna nie zdobywała masowo mistrzostwa to pokonać ją w Warszawie było bardzo ciężko. Tymczasem teraz jedzie do was Sląsk, Ruch i dostajecie. I tu nad tym czeba płakać. Nie patrzyć na miejsce w lidze a na to jak zespół reaguje na takie przegrane. Bo miejsce w lidze zawsze było podobne. Ale styl był inny.
|
Bo kiedys w Legii czy Wisle to grali najlepsi zawodnicy i jak reszta z nimi wygrala to byl to powod do szalenstwa, tym bardziej ze ta reszta to byli polzawodowcy. I taki pojedynek Widzew vs Legia, Wisla vs Legia to byly klasyki ligi. Teraz pojedynki najlepszych druzyn wygladaja tak samo jak pojedynek Wisła vs Ruch. Moze bedzie fajny mecz a moze bedzie kupa. Teraz pilkarz zeby sie pokazac z dobrej strony nie musi grac w Legii, Wsile czy Amice. Mozna sie wypromowac do lepszej ligi i zarabiac lepiej z Jagi, mozna stworzyc dobry zespol grajacy najladniej w lidze we Wrocławiu z Polakow, mozna sprowadzic do Cracovii kilku dobrych pilkarzy i z pozycji ostatniego miejsca w lidze na wiosne sobie grac tak jakby sie walczylo o puchary.I wlasnie to sie przeklada na poziom ligi, liga mozna mowic ze nie jest slabsza, troche slabsze jest te kilka zespolow "z wielkiej 3" a reszta poszla do gory i to bardzo. Liga stala sie WYROWNANA. Tak naprawde od jakichs 10 lat zespoly grajace w pucharach nie zrobily nic wiecej niz Amica w tym sezonie i poprzednim. Raz na jakis czas sie trafi Wisla, Amica czy Groclin i w tych pucharach im sie powiedzie. Juz niema mocnej Wisly, nie ma mocnej Legii ale za to na arenie europejskiej ten poziom naszje pilki tworzy Amica- czyli w Europie od 10 lat jestesmy na tym samym poziomie. A wiekszosc proboje mowic co innego. Za to jak pisze wyzej reszta ligi podniosla swoj poziom a co za tym idzie mysle ze i poziom calej ligi sie podniosl. Nie ma juz takiego czegos ze sobie przyjezdza jakis zespol i bije pol ligi po 3,4,5:0 (a to sie zdaje ze dla wielu jest jakis wyznacznik mocnej ligi, ze jeden czy 2 zepsoly bija reszte jak psy). Za to sa ladne bramki i dobre mecze w lidze.
A jesli chodiz o watek ITI to po co maja walczyc z kibicami? Mysleli ze jak beda miec wladczych chuliganow w klubie to nie zapelnia stadionu i ze im biznes nie wypali. Odpuscili chuliganom i sie okazalo ze mozna i zapelnic stadion, i miec dobry doping i kase z wplywow meczowych. Po co wiec walczyc z kibicami zeby ich wytepic jak sie okazuje ze nawet przy chuliganskich klimatach jest kasa dla klubu?