flamengista napisał(a):

Wow, władze Legii postawiły na nową jakość. Piłkarz bity po pysku po meczu tłumaczy się przed stowarzyszeniem kibiców:
http://www.sport.pl/pilka/1,70994,93...zezniczak.html
Jestem przekonany, że po takiej "reakcji" klubu już ustawia się kolejka chętnych piłkarzy, którzy zechcą po sezonie wzmocnić Legię. Myślę, że to zajebista motywacja: "przyjdź do nas. Jak ci nie będzie szło, dostaniesz po mordzie".
ITI pogrąża Legię coraz bardziej. Teraz w wyścigu o kolejnych zawodników w okienku letnim konkurencja - przede wszystkim Amika i Wisła - będą miały świetny argument. Brawo!
A jak to jeszcze zachęci sponsorów!
|
ITI nie chce kolejnego konfliktu i trudno im się dziwić. Od karania "Starucha" jest sąd, niech Rzeźniczak założy sprawę i tyle.
Inną sprawą jest fakt, że sam piłkarz tez mógł zostać ukarany przez klub. Gość jest profesjonalistą, płacą mu niemałe pieniądze i jego psim obowiązkiem podczas meczu jest trzymać język za zębami. Takim zachowaniem postawił swojego pracodawcę w bardzo niezręcznej sytuacji, naraził na wymierne straty finansowe i wizerunkowe. Jak Pawełek pokazał "fakersa", to akurat fanatykom to w większości wisiało i nie było szans na konflikt (co innego, jakby D pokazał, tu by się sprawa po kościach nie rozeszła). Jak "Pączek" pokazywał wała, to akurat Legia była na etapie zniechęcania ludzi do przychodzenia na stadion i to się świetnie wpisywało w tę politykę.
Ale sytuacja się zmieniła, klub nie ma zamiaru narażać się na kolejne poważne straty finansowe i wizerunkowe.
Przy czym nie chcę żeby odebrano to jako obronę wieśniactwa w wykonaniu wiadomej osoby. Nic z tych rzeczy. Próbuję tylko pokazać, że to co robi ITI nie jest takie głupie. Po prostu władowano ich na minę i starają się ograniczać straty, bo dobrego rozwiązania w tej sytuacji brak.
EDIT: Jednak go ukarali. I dobrze
P.S. A jak pisałem, że nam Skorża zdobędzie mistrzostwo, to były bluzgi...
