|
Co do Jagi to wyciągacie w dalszym ciągu pochopne wnioski. Porównajmy dotychczasowych rywali w rundzie wiosennej Wisły i Jagi:
Jagiellonia:
- (7) Śląsk Wrocław 1:1 (D)
- (8) GKS Bełchatów 0:0 (W)
- (3) Lechia Gdańsk 1:2 (D)
- (6) Lech Poznań 0:2 (W)
- (1) Wisła Kraków 0:2 (W)
Wisła, Lech, Śląsk, Lechia i wyjazd do Bełchatowa, gdzie GKS dotychczas ogrywał Legię, Lecha, Lechię, zremisował z Wisłą - łącznie 10 meczów, 7 zwycięstw, 2 remisy i porażka.
Wisła:
- (15) Arka Gdynia 1:0 (W)
- (11) Ruch Chorzów 3:1 (D)
- (12) Widzew Łódź 2:0 (D)
- (14) Polonia Bytom 2:2 (W)
- (2) Jagiellonia Białystok 2:0 (D)
Wyjazdy do potencjalnych spadkowiczów z Gdyni i Bytomia, plus trzy spotkania u siebie, w tym drużyny poniżej środka tabeli ligowej, czyli Ruch i Widzew.
Może mistrzostwa Jaga nie zdobędzie, ale jestem spokojny, że w trójce, a w najgorszym wypadku w czwórce będą. Pomijam fakt, że już w Krakowie Jadze w kilku sytuacjach brakło szczęścia i mogło być różnie. Jaga faktycznie nie wygrywa, gra średnio, ale nie zgodzę się, że gra dużo słabiej niż jesienią. Po prostu mieli BARDZO trudny terminarz jak dotychczas i teraz z czołówki pozostała im tylko Legia u siebie, a tak to same Zagłębia, Polonie Bytom czy inne Cracovie. Natomiast jesienią mieli większość największych (w tym okresie czasu) rywali u siebie i z tego korzystali.
Tak nawiasem mówiąc, to fajnie się prezentował z Jagi ten 18-latek Pawłowski, potrafi całkiem udanie przytrzymać piłkę, przyjąć piłkę ze zwodem (często prowokując faul), a w jego podaniach widać było jakąś myśl - będą z niego ludzie jak się nie zapuści.
|