Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10240
Stary 04.04.2011, 13:23
Wystarczyło, ze opuściłem 3 kolejki ligowe, a już kwestia tegorocznego MP praktycznie rozstrzygnięta.

Zaklinano rzeczywistość, że Jaga będzie mocniejsza, a nie słabsza niż jesienią, że nie był to żaden sezonowy wyskok po którym sytuacja miała wrócić do normy, a odejście Grosika kompletnie nic nie znaczyło. Probierza zjadła pycha gdy marginalizował znaczenie Grosickiego i twierdził, że spokojnie zastąpi go Essomba, czy Grzelak. Okazało się, że z trenera promowanego na selekcjonera kadry zostały jedynie ochłapy jego kunsztu, a on próbował się bronić atakując... Grosickiego. Sam twierdziłem, że Grosicki stanowił co najwyżej 50% siły ofensywnej Jagiellonii, a nie 70% jak ktoś wcześniej stwierdził, ale chyba byłem w błędzie. Grosicki był nie tyle motorem napędowym każdego ataku co bardziej nadawał ton gry temu zespołowi. Probierz pokazał jak słabym jest trenerem gdyż nie potrafił przestawić zespołu na nowy system gry bez zawodnika robiącego różnice i dlatego poległ na całej linii. Poległ na całej linii notują bilans 2-7 na wiosnę za co zapłaci wkrótce głową.

Pójdzie pierwszy na odstrzał, jeszcze przed Skorżą:
http://sport.wp.pl/kat,75914,title,P...wiadomosc.html

Kolejnym kwiatkiem jest zespół z Łazienkowskiej. Na nic zdały się przepowiednie różnych pismaków, forumowiczów i nie tylko, że Legia będzie głównym faworytem do mistrzostwa, nawet po bardzo przeciętnej rundzie jesiennej. Zespół Skorży niczym efemeryda nie tyle chyli się ku upadkowi co zniknie jeszcze szybciej niż powstawał podczas ekspresowych i hucznych letnich transferów. Trzeba przyznać, że kompletnie nietrafione z perspektywy 20-tu kolejek co mogłoby częściowo rozgrzeszać Skorżę, ale w mojej opinii jest to nieuzasadnione twierdzenie. Skorża nie udźwignął ciężaru prowadzenia grupy ludzi nie tworzących zespołu, a będących w większości zwykłymi leniami i leserami zamiast profesjonalnymi piłkarzami. Nie potrafił do nich przemówić i wyrobić u nich tego automatyzmu w przykładaniu się do swojego zawodu z czego słynął w skokach narciarskich Małysz. Dla ilu z nich Legia Warszawa może być w chwili obecnej odskocznią do europejskiej piłki? Ja widzę co najwyżej 2-3 zawodników, a to przecież miał być zespół walczący na najwyższe cele. Poza tym należy jasno powiedzieć, że Skorża nie wytrzymał presji pracy w Warszawie. W porównaniu do Wesołego Jasia Urbana, po którym wszystko spływało jak woda po kaczce, bo był z natury lekkoduchem to Skorża, który zebrał mniejsze cięgi odczuł to bardziej na sobie. Przerosła go ta praca, przerosła go możliwość uzmysłowienia przeciętnym kopaczom po co wychodzą na boisko i wydaje mi się, że przerasta go praca trenera. Nie sądzę, aby po pracy w Wiśle i Legii znalazł jeszcze kiedyś tak intratną pracę.


Wielu się zastanawiało co będzie z tą Wisłą po odejściu Brożek Brothers, po doszczętnym rozwaleniu defensywy i niejasnych ruchach kadrowych podwładnych Cupiała. Wersji było całe mnóstwo od sardonicznych, że Cupiał zwija interes i sprzedaje co droższe zabawki przez bardziej wyważone o koniecznej przebudowie zespołu, aż po hura optymistyczne o odkręceniu kurka z kasą i budowaniu nowego zespołu na lata. Sam stawiałem na wersję numer dwa, ale coraz bardziej można stawiać na opcję numer trzy pt. "Kolejna krucjata Cupiała po LM". O tyle jest to zaskakujące, że chyba nawet sam Maaskantnie spodziewał się, że w 5 kolejek odjadą całej reszcie tabeli na bezpieczną odległość i w spokoju będą patrzyli jak to cała reszta "klasowych" zespołów przegrywa frajersko spotkania z dołem tabeli, albo jak Amika będzie walczyć o życie (w domyśle: EUROPEJSKIE PUCHARY) z Podbeskidziem. Przyznam się, że zazdroszczę Wam tak komfortowej pozycji w fotelu, bądź na stadionie przy oglądaniu ostatnich 10-ciu kolejek ligowych.


Reszty nie ma sensu za bardzo opisywać, bo jest to zgodne ze scenariuszem.
- Amika próbuje gonić miejsca 2-4 bo to może im zagwarantować tak upragnione puchary, aby kiełbaski Litara miały wzięcie
- Lechia i Śląsk spróbują wykorzystać grę Jagi - bezmyślną, Legii - frajerską, bądź Amiki - olewacką, aby trafić do LE
- Legia i Jaga powalczą o to żeby nie spaść poniżej 10 miejsca, co może być niezwykle trudne
- Cracovia uniknie degradacji
- Arka i P.Bytom powalczą o to kto zdobędzie mniej punktów na wiosnę
Odpowiedz cytując