Bo liga jest słaba. Widziales mecz lidera z wiceliderem

Lider stworzyl sobie jedną sytuację, po której nie padla bramka
ale za to wicelider strzełił sobie dwie bramki - takie rzeczy to jeszcze tylko w lidze Luksemburga.
Mysle, ze jak trafimy znowu taki Karabach w pucharach to nie będziemy faworytem, a każdy lepszy rezultat niż rok temu będzie trzebą świętować tak jak kiedys zwycięstwa z Parmą czy Schalke.
ot, nowe realia ...