W sumie cieszymy się z wyniku, ale gra... Po dzisiejszym meczu zobaczyłem sobie niektóre spotkania z rundy jesiennej 2007/2008, i kontrast jest niesamowity.Tamta Wisła rozjechała by dzisiejszą 5:0. Z bocznymi obrońcami Baszczu - Dudka, Kosą w pomocy, Paulistą i atakiem Brożek - Niedzielam to był team. Szkoda że nie graliśmy wtedy w Pucharach, bo to był sezon tak imponującej gry jak 2002/2003. Dla tych, którzy nie pamiętają:
http://www.youtube.com/watch?v=it0xFqcakSc
i nasz kolejny rywal:
http://www.youtube.com/watch?v=7iu-w8C5ME0
Ciekawe czy za tydzień będzie zupełnie jednostronny mecz i 4:0 jak wtedy. Niestety raczej nie ma szans, pewnie 1:0 po wielkich męczarniach...