|
Tenzen:
chłopie, odpuśc te dopalacze, bo ci i mózg i oczka zeżarły.
Jaga ciśnie!!! - buhahahah.
Może troszke lepiej przez początkowe 10 minut, Potem to juz niepodzielnie Wisełka do jakiejś 60 minuty.2-0 to najmniejszy wymiar kary do tego momentu. Conajmniej 2 groźnym sytuacjom pod bramka Jagi zapobiegł Mały, który zamiast podawać do lepiej ustawionych, to sie wdawał w kiwki 1:3 i oczywiście przegrywał. Niepodyktowany EWIDENTNY karny na Genkowie.
Potem Jaga sie obudziła, troche docisnęła. Nasza obrona się gubi kilka razy. Ale karny dla Jagi kompletnie z kapelusza. Franek potknął sie na nodze Kirma, bo ten był po prostu szybszy i go wyprzedził.
Nie twierdzę, że sędzia drukował, ale jeśli dodac do tego ustawienia muru przy ciekawszych wolnych - Wiślaków odsunąl o 1m dalej niz pokazał symulator, a Jadze pozwolił sie ustawić około 1m bliżej niż powinni- to już 4 poważne błędy na niekorzyść Wisły.
|