Maciek stracił kontakt z rzeczywistością:
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html
Cytat:
|
Problem pojawia się, kiedy tracimy bramkę. Nagle zespół zmienia swoje oblicze i jest zlepkiem indywidualności. Od początku prowadzenia przeze mnie tej drużyny nie potrafię sobie z tym poradzić. Po trzeciej porażce w takim klubie jak Legia, trener musi się wszystkiego spodziewać.
|
Nie trzecia, a dziewiąta! A przed Legią mecze w POZnaniu, Gdańsku i Białymstoku - w każdym z tych spotkań to gospodarze będą faworytami. Mecz na Łazienkowskiej z nami oraz wyjazd do Gdyni i Zabrza też nie wygląda ciekawie. Typuję jeszcze min. 2 porażki na wyjeździe i 1 wtopę z nami w W-wie. Gotowi dobić do 12tu porażek w sezonie. Tego jeszcze w Legii nie było.
Oczywiście to przy założeniu, że Skorża pozostanie. Obawiam się, że jednak do tego nie dojdzie. Maciek odwala kawał dobrej roboty - jest wiślackim Konradem Wallenrodem. Ale w końcu Walter i spółka przejrzą na oczy. Szkoda
Miała być straszna walka o mistrzostwo, tymczasem ci którzy byli faworytami najwyraźniej tytułu nie chcą:
- Amika - 3 zwycięstwa, porażka i remis. W sumie najsolidniej, ale oni mieli najwięcej do gonienia;
- Jaga - na razie 2 remisy i 2 porażki - praktycznie wywiesili białą flagę;
- Legia - zwycięstwo, remis i 3 porażki - to samo;
- Lechia - 2 zwycięstwa, 2 remisy, porażka - nie najgorzej, ale tak gra zespół walczący o europejskie puchary, nie mistrzostwo;
- Śląsk - 3 remisy, 2 zwycięstwa - grają najładniej, ale w przypadku remisów to oni raczej tracili 2 punkty, niż zyskiwali 1. Znowu - to drużyna z potencjałem na 3 miejsce w tabeli, nie więcej.
To nie my gramy dobrze (niestety, nadal gramy dość kiepsko) - to reszcie się nie chce, lub nie umieją.
Jeśli dzisiaj wygramy (czego wcale nie jestem taki pewien) - to wypracujemy solidną przewagę. Klasowy zespół takiej nie marnuje, ale nie jesteśmy klasowym zespołem
