Napisze tak, na miejscu trenera Skorży albo powyrywałbym sobie włosy z głowy, to z bezradności albo zdemolował szatnie po meczu
Przecież to jest kryminał!!!
Nie pierwszy, nie trzeci, nie piąty mecz w którym Legia albo traci głupie bramki przez fatalną postawę bramkarza, albo prowadzi 2-0 do 45+1 minuty i przegrywa, albo coś, albo jeszcze...
Nie zazdroszczę. Naprawdę.
Żeby nasi oglądając to spotkanie wyciągnęli wnioski na przyszłość.
Chyba czas Maćka w stolicy minął. Świetne dwa mecze, wczoraj i dziś. Kibicowsko i piłkarsko
